Co to Talasoterapia

Pod tą tajemniczą nazwą kryje się leczenie morzem. Chodzi tu o kąpiel, morskie powietrze, algi i inne glony. Dobry wpływ morza na nasze samopoczucie i zdrowie odkryto już kilkaset lat przed naszą erą. Już starożytni leczy i za pomocą ciepłych kąpieli w Morzu Egejskim. Dzięki temu pozbywali się oni reumatyzmu i rwy kulszowej. Wodę morską stosowano też w części łaźni rzymskich, potem jednak odeszła ona w zapomnienie. Potem dopiero w 1899 roku powstał ośrodek w Bretanii, który stał się popularny na całym kontynencie. To, że morze i jego klimat leczy wynika przede wszystkim z dobrodziejstw zawartych w wodzie soli mineralnych, znajdziemy tu sole magnezowe, siarczany, węglany, bromki i jodki. Substancje te dostają się do naszego organizmu i sprawiają, że czujem się odmłodzeni i sprawniejsi. Morze łagodzi bardzo wiele chorób, w tym zwłaszcza dróg oddechowych, niedoczynność tarczycy, osteoporozę, nerwice i schorzenia skóry. Czasem zdarza się, że po przyjeździe and może uaktywniają się ukryte ogniska zapalne. Czasem może też wystąpić szok klimatyczny, który występuje u osób zdrowych, jego objawem jest zmęczenie, niepokój, drażliwość. Do nowego klimatu nasze ciało przyzwyczai się po dwóch tygodniach. Morskie powietrze uwalnia zanieczyszczenia i śluz zalegający w drogach oddechowych, leczy ono astmę. Po morskiej kąpieli zostaje na naszej skórze płaszcz solankowy łagodzący wypryski i zmiany łuszczycowe. Falująca morska woda obniża napięcie mięśni i łagodzi dolegliwości kręgosłupa. Brodzenie w falach to także bardzo dobra kuracja na żylaki. Ścianki żył w nogach zostają uelastycznione, przepływ krwi w tych kończynach nabiera wigoru. Ale nie musimy brodzić, wystarczy usiąść na plaży po pas w wodzie, w ten właśnie sposób pozbędziemy się nerwic, dolegliwości sercowych, zaparć i żylaków odbytu. Pobyt nad morzem to także specyficzna kuchnia. Taki urlop powinniśmy potraktować, jako okazję do zajadania się rybami. Śledzie, szproty, dorsze i flądry dostarczają jodu i kwasów omega, – 3 które są bardzo potrzebne do prawidłowego funkcjonowania naszego ciała. Jeśli masz niedobór elektrolitów to świetnie w tej roli sprawdzą się wody lecznicze. Warto też, na co dzień używać soli morskiej jest to bogate źródło wielu cennych minerałów i pierwiastków. Jeśli nie wyjeżdżasz nad morze to odpowiednie kuracje możesz załatwić sobie w domu. Wystarczy, że do wanny wsypiesz pół kilo soli morskiej, najlepszy efekt osiągniemy poprzez kąpiel w wodzie o temperaturze 35-36 stopni. Jeśli nad morzem jest Duzy upał to warto schronić się w cieniu lasu. Dodatkowo między 8 a 11 rano powietrze w lesie jest wilgotne i przesączone olejkami eterycznymi.