Hormony roślinne

img111Hormony roślinne to tak zwane fitohormony. Zacznę do tego, że nie wszystkie kobiety mogą stosować hormonalna terapię zastępczą, są do niej pewne przeciwwskazania. Ale naukowcy opracowali, FTZ czyli terapię hormonami roślinnymi. Jest ona bezpieczniejsza, od HTZ ale przy tym mniej skuteczna. Sprawdzi się przy Malo uciążliwych dolegliwościach, ale z większymi może nie dać sobie rady. Hormony roślinne wytwarzane sąw stożkach wzrostu pędów i korzeni są one przy tym podobne do hormonów żeńskich. Terapia tymi hormonami zmniejsza uderzenia gorąca, pomaga zahamować zimne poty. Przyczynia się ona tez do ochrony serca i kości. Hormony roślinne łagodzą nastroje, poprawiają koncentrację i pamięć. Na efekty jej stosowania trzeba czekać zwykle około 2 – 3 miesięcy. Wszystko zaczęło się, gdy zauważono, iż w Reginach, w których spożywa się dużo soi, kobiety mają mniejsze problemy hormonalne. Przeprowadzono tym samym wiele badan, które potwierdziły wpływ hormonów roślinnych na samopoczucie kobiet. Dużo ich znajduje się tez w żen-szeniu, granatach, jabłkach i daktylach. Ale dieta bogata w produkty tego typu jakoś nie jest zbyt popularna w naszym kraju. Tym samym trzeba sięgać po suplementy w pigułce. Możemy sięgnąć po climagyn, mabelle czy climea forte.