Łokieć tenisisty

Łokieć tenisisty to choroba, która w brew nazwie nie dotyka tylko osób, które grają w tenisa. Większość chorych to pracownicy biurowi, informatycy, monterzy, mechanicy, dlatego chorobę tę uznano za chorobę zawodową. Jej głównym objawem jest ból z boku łokcia pojawiający się przy ruchach nadgarstka, natomiast w jej zaawansowanym stadium ból pojawia się także w spoczynku. Przez bardzo długi czas uważano, że przyczyną bólu jest stan zapalny przyczepu ścięgien mięśni prostowników nadgarstka do łokcia bocznego kości ramieniowej, a leczy się go sterydami. Jednak pod koniec lat 90-tych udowodniono, że pogląd ten jest mylny, ponieważ przyczyną choroby zwaną łokciem tenisisty są zmiany degeneracyjne. Oznacza to, że wskutek przeciążeń i mikrourazów dochodzi do uszkodzeń struktury włókien kolagenowych ścięgien i nieprawidłowego ukrwienia okolic przyczepu zwanej entazą ( dlatego specjaliści nazywają to schorzenie entezopatią). Ból jest spowodowany tym, że procesowi degeneracyjnemu towarzyszy wydzielanie białek, które chemicznie drażnią okoliczne tkanki. Za jego powstanie odpowiada też tworzenie się patologicznych nerwów i naczyń krwionośnych. Przyczyną choroby łokcia tenisisty są dwie. Pierwsza powoduje długotrwałe przeciążenie ręki wskutek wykonywania czynności wymagających ruchu nadgarstka. Przyczyną tego może być pisanie na komputerze czy wkręcanie śrubek, prowadzi to do mikrourazów ścięgien oraz przyczepu. Na szczęście organizm sam uruchamia proces samonaprawy, ale w miejscach po uszkodzenia powstaje dużo słabsza tkanka od zdrowej. Jeśli nadal będziemy przeciążać rękę, wówczas dochodzi do naderwania ścięgien, zwapnienia przyczepu, utworzenia się patologicznych naczyń krwionośnych. Drugą przyczyną zmian degeneracyjnych jest zbyt małe obciążenie ręki. Rzadko używane ścięgna i mięśnie słabną i z biegiem czasu zanikają. Taka sytuacja może się zdarzyć wtedy, gdy z nieaktywnych fizycznie, nagle zabieramy się za jakąś pracę np.: skręcania mebli, wówczas może dojść do naderwania ścięgna, gdyż nasza ręka nie była przyzwyczajona do takiego wysiłku. Łokieć tenisisty może już dawać o sobie znać dużo wcześniej z tym, że my często lekceważymy te sygnały. Po pewnym czasie ból staje się silny i właśnie dopiero wtedy udajemy się do specjalisty. Dawniej receptą na nasze dolegliwości były zastrzyki ze sterydów podawane w okolicach przyczepu ścięgna. Po tak silnej dawce leku przeciwzapalnego zastosowaliśmy szybko uwolnieni od strasznego bólu. Problem jest jeden nie leczą, ponieważ łokieć tenisisty to nie stan zapalny, a tylko uśmierzają chwilowo ból. Ponieważ ręka już nie bolała wówczas wracamy do swoich dawnych czynności, które znów przeciążają naszą rękę. Na łokieć tenisisty nie działają sterydy, ale także maści, żele o działaniu przeciwzapalnym, ale także zabiegi fizykoterapeutyczne łagodzące stany zapalne np.: krioterapia, ultradźwięki jonoforeza. Odką dowiedziano się, że łokieć tenisisty nie jest stanem, zapalnym zaczęto go leczyć inaczej niż dotychczas. Jeśli ortopeda postawi diagnozę przeciążenia ręki wówczas zaleca odpoczynek i miorelaksację, czyli głęboki masaż rozluźniający. Natomiast, jeśli ból związany jest z samym przyczepem, lekarz zleci dodatkowe badania takie jak USG. Wówczas podejmuje odpowiednią metodę leczenia.