Zielone wsparcie przy klimakterium

Czas przekwitania jest nieuchronnym procesem, który dotyka kobiety w pewnym okresie ich życia. Przekwitanie to czas, w który zmienia całkowicie kobiecy organizm. Niestety oprócz też, że nie miesiączkują, dokucza im o wiele więcej dolegliwości, których lista jest długa. Podstawowe z nich to uderzenia gorąca, nadpobudliwość, zmiana nastrojów, ale także suchość pochwy, widocznie skóry i mięśni, zwiększenie ryzyka osteoporozy, oraz zwiększenie ryzyka niektórych nowotworów. Na wiele z tej listy dolegliwości pomogą nam zioła. Ziołowa apteczka przyniesie nam pomoc przy uderzeniach gorąca. Należy zrobić napar z szałwii lub mięty pieprzowej – zalewamy czubatą łyżeczkę ziół szklanką wrzątku i parzymy je pod przykryciem 15 minut. Następnie przecedzamy i pijamy ciepły napar. Pamiętajmy o tym żeby był ciepły niegorący. Dokucza nam suchość pochwy z pomocą przyjdzie olej z wiesiołka. Mimo jego gorzkiego smaku, to warto pić go 2 razy dziennie po pół łyżeczki. Możemy sobie ułatwić tę ten nieprzyjemny smak kupując go w postaci kapsułek. Na wyciszenie niezbędna jest mieszanka takich ziół: korzeń kozłka, dziurawiec, szyszki chmielu. Łyżkę stołową tych ziół zalewamy wrzątkiem i parzymy pod przykryciem 15 min, przecedzamy i delektujemy się nim 2 razy dziennie. Jedną dawkę najlepiej przed snem. Na nadciśnienie niezastąpiony napar z kwiatostanów głogu i ziela serdecznika, których również robimy napar – 2 czubate łyżki zalewamy w termosie trzema szklankami wrzątku i parzymy je przez 20 minut. Przecedzamy i znów przelewamy do termosu i pijemy 2-3 razy dziennie. Tak przyrządzony napar obniża ciśnienie, ale także wyrównuje skurcz mięśnia sercowego i działa łagodnie uspokajająco. Na problem suchości i wodzenia skóry pomoże picie 2 razy dziennie po pół łyżeczki oleju z ogórecznika, który również możemy nabyć w postaci tabletek. A skórę nacieramy olejem z pestek winogron. Na osteoporozę skuteczne jest picie codziennie szklanki naturalnego kefiru, w którym rozpuszczamy czubatą łyżeczkę pyłku kwiatowego. Tak przysadzoną miksturę pijemy po 20 minutach. Warto również pamiętać o preparatach, które zawierają dzięgiel chiński, którego nazywa się kobiecym żeń-szeniem. Jest on skuteczny w leczeniu wszystkich powyższych dolegliwości. Kobiet, które nie chcą wspomóc się w tym trudnym czasie terapią hormonalną jest fito estrogen – to naturalna substancja pochodzenia roślinnego, która działa podobnie jak estrogen. Duże ilości fito estrogenów zwierają następujące produkty: kiełki pszenicy, soczewica, jęczmień, nasiona słonecznika, ryż, bób, gruszki, jabłka oraz marchew. Dlatego, każda kobieta po 50 roku życia powinna znaleźć w swojej diecie np.: surówki bogate w łatwo przyswajalne witaminy oraz makro i mikroelementy. Pamiętajmy o tym, że natura pomaga nam radzić sobie z różnymi dolegliwościami również w okresie menopauzy.

Zaszufladkowano do kategorii Zdrowie

Ewolucja a zdrowie

lekarz45Pesymistyczny wydźwięk ma teoria „ewolucyjna”, według której życie jednostki podporządkowane jest interesom gatunku. Aby gatunek trwał, jednostka musi wydać potomstwo, a potem zginąć. Nieśmiertelna może być tylko tzw. plazma zarodkowa, czyli rozrodcza, ile plazma ta żyje nadal w potomnych osobnikach. Według tej teorii ustroje jednokomórkowe są nieśmiertelne, gdyż plazma ich komórek spełniając jednocześnie wszystkie czynności życiowe organizmu pełni też zarazem rolę plazmy zarodkowej. Każdy taki jednokomórkowy ustrój dzieli się co pewien czas na dwa potomne osobniki, a zjawisko śmierci nie występuje w ogóle, chyba że jest to śmierć przez uszkodzenie. Starzenie się i śmierć fizjologiczna występują dopiero w miarę rozwoju ewolucji — w organizmach złożonych, wielokomórkowych, w których komórki różnicują się i specjalizują w ściśle określonych funkcjach, a w miarę tej specjalizacji zatracają zdolność podziału i podlegają starzeniu się i śmierci, które są w tych warunkach zjawiskiem nieuniknionym. Innymi drogami idzie myśl tych badaczy, którzy przyczyny starzenia się upatrują w działaniu na ustrój różnych szkodliwości. Wynikiem takiej klęski jest choroba. A jeśli szkodliwości te, choćby nawet niezbyt silne i nie powodujące wyraźnej choroby, działają stale, co dzień, przez szereg lat, wpływy te mogą sumować się i w rezultacie po dłuższym czasie mogą powodować zwyrodnienie komórek i tkanek analogiczne do tego, jakie obserwujemy w sztucznych hodowlach. Takim przewlekłym toksycznym wpływom niektórzy autorzy przypisują rolę przyczynową w procesach starzenia się — są to tzw. „teorie zatrucia”. Jakież mogą być źródła tego zatrucia w zdrowym, młodym organizmie? Na ogół badacze upatrują je w nieprawidłowym odżywianiu, przede wszystkim w nadużywaniu pokarmów białkowych i tłuszczów zwierzęcych.

Zaszufladkowano do kategorii Zdrowie

Mity i fakty – starzenie

002Od dawna już biologia i medycyna usiłują zgłębić przyczyny starzenia się — częściowo z naukowej ciekawości, częściowo w nadziei, że znajomość przyczyn pozwoli skutecznie zapobiegać przedwczesnemu starzeniu się i przedłużać życie. Zagadnienie jest tym bardziej frapujące, że młody i zdrowy ustrój ludzki jest strukturą wyposażoną w nadzwyczaj liczne i precyzyjnie działające mechanizmy samooczyszczania i samoreperacji. Cudowna samolecznicza siła natury sprawia, że wszelkie szkodliwości — o ile tylko nie są zbyt silne — zostają zniwelowane, rany zagojone, ubytki wypełnione, trucizny zobojętnione i wydalone. Zdawałoby się, że taki wspaniały mechanizm powinien funkcjonować wiecznie. Ale oto upływa kilkadziesiąt lat bez żadnych cięższych chorób czy wyraźnych szkodliwości i zamiast dziarskiego młodzieńca widzimy starego, zniszczonego człowieka. Cóż więc zaszło w jego ustroju? Dlaczego uległ on temu zniszczeniu? Badając procesy starzenia się u zwierząt i u ludzi uczeni snują na ten temat bardzo różnorodne przypuszczenia. Tych teorii i hipotez jest już bardzo wiele i bezcelowe byłoby je tu wyliczać. Wspomnę tylko o najważniejszych. Aby zaś zorientować Czytelnika, jak trudne są te sprawy, opatrzę każdą krytycznym krótkim komentarzem. Według jednej z dawniejszych teorii starzenie jest spowodowane zużyciem się organizmu. Nieraz i w potocznej mowie stosujemy to określenie do ludzi starych. Lecz przy bliższym zastanowieniu się musimy przyznać, że nie jest to określenie trafne. Zużycie połączone jest z ubytkiem substancji używanej, ilość jej zmniejsza się w miarę używania, gdy tymczasem w ustroju ludzkim narządy bardziej używane i wydatniej pracujące nie zmniejszają się ani zużywają, lecz przeciwnie, rosną i nabierają sprawności.